...



statystyka
piątek, 27 stycznia 2012
drogie bravo.

dzisiaj mam na wierzchu całą siebie i jest mi naprawdę naprawdę naprawdę źle.

:((((((

po jaki ciężki chuj komu taka wrażliwość?
12:23, mary.bellows , codzienności
Link Komentarze (3) »
środa, 25 stycznia 2012
huśtaweczka w dóóóóół,
Felerny jest zajęty, ponadto jego zajętość ma dość dziwne pomysły.

Ale - nie bez emocji - doszliśmy do pewnego porozumienia, żeby nie psuć sobie imprez lubianych przez nas oboje.
On mnie przeprosił, ja go sobie muszę wybić z głowy.

Najlepiej klinem ;)

Ale są plusy sytuacji, nawet całkiem sporo.

Raz - jednak ktoś mnie podrywa, nawet jeśli w nie do końca sensownym celu.
dwa - wiem, że potrafię lecieć na kogoś innego niż K.
trzy - wiem, że potrafię lecieć na kogoś bardziej niż na K.
cztery - wiem, że jeszcze nie na to pora.
pięć - umiem ogarnąć swoje nerwy i emocje coraz lepiej,
sześć - mam dookoła siebie niesamowicie dużo bardzo życzliwych mi ludzi, a niektórych nawet bym się nie spodziewała :)

ludzie nie przestaną mnie zadziwiać.

No i wiem jak godowo śpiewa sikorka bogatka ;)
16:18, mary.bellows , codzienności
Link Komentarze (5) »
wtorek, 24 stycznia 2012
lodowate stopy, mimo kołdry, koca i skarpetek
bizony w głowie, mimo racjonalizowania
motyle w brzuchu, mimo braku podstaw do posiadania rzeczonych

przypadek beznadziejny, bezsenny, bezsensowny
01:46, mary.bellows , codzienności
Link Komentarze (1) »
niedziela, 22 stycznia 2012
walić pudło. 

motyle to już mi nawet uszami wylatują.

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! 

20:56, mary.bellows , codzienności
Link Komentarze (1) »
a więc:

rano jebło mnie pudło. takie wielkie, że K. jest w polszy. 
podwójny prozaczek zadziałał, znów mam wyjebane i usiłuję skupić się na motylach srylach. 

które mi się pogłębiają. niestetyzm. 
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 255